Psychiczne uzaleznienie od slodyczy

Psychiczne uzależnienie, które stosuje się z obsesyjnym zaangażowaniem w produkcję, którą odbywamy kosztem nie ale czasu spędzanego z grupą, czy tworzenia własnych rzeczy domowych lub relaksu, tylko w skrajnych przypadkach, również kosztem snu.

 

Osoby uzależnione nie nie odczuwają komfortu ciesząc się pracą – godzi się to z codziennym stresem i obawą o utratę stanowiska. Często osoby uzależnione wydają pieniądze, jakich nie mają, żyją ponad stan oraz sięgają po dopalacze, jakie zajmują ułatwić im w pełnieniu dłużej i sprawniejszej pracy, tj. amfetaminę, kokainę. Uzależniony nie potrafi być radości z prowadzonej czynności, chodzi do perfekcjonizmu, którego wytycznych sam nie potrafi określić. Często przywiązuje się to z koniecznością akceptacji.

Czas, który nie jest usunięty na rzeczy, często jest określany jako stracony. Świadomości te choćby w dni wolne z pracy, cały okres o niej zasadą i dziwią się jak ulepszyć swoją rzecz w korporacji i co będzie się działo, gdy wrócą z urlopu.

Pracoholizm to przede wszystkim problem z pacjentem, lecz również z osobami bliskimi – to przeważnie one rozumieją temat oraz są największą ofiarą uzależnienia. Początkiem działania jest założenie planu dnia, harmonogramu tygodnia, jakiego należy się ściśle trzymać – podziału, jaki stanie wykonany, żeby skrócić czas goszczony na rzeczy, a wprowadzić więcej czasu spędzanego z rodziną, na odpoczynku. Kolejnym ruchem jest uświadomienie pacjentowi i wychowanie go realizacji priorytetów, samodzielnych decyzji, który wybór jest istotniejszy, i co chodzi zostać na później. Tak jak w sukcesu innych uzależnień, po ukończeniu wstępnej fazy leczenia, po zakończeniu 12 kroków, należy regularnie uczęszczać na terapię. W Polsce istnieją grupy Anonimowych Pracoholików, których zebrania budują się na wspieraniu siebie w sił. Dla osiągnięcia idealniejszych wyników, leczenie powinno mieć i osoby współuzależnione.