Ajent czy przedsiebiorca

Otwierając sklep spożywczy powinniśmy zastanowić się nad kilkoma rzeczami. Przed nami wybór asortymentu, który zamierzamy sprzedawać, lokalu, w którym będziemy prowadzić działalność, wybór drukarki fiskalnej, i wiele, wiele innych kwestii. Coraz więcej osób preferuje transakcje bezgotówkowe, dlatego też terminale fiskalne coraz bardziej popularne w sklepach również mogą okazać się kłopotliwe dla młodego przedsiębiorcy. Oczywiście jeśli chcemy uniknąć bólu głowy wynikającego z samodzielnego podejmowania decyzji możemy np. zostać ajentem jakiejś sieci, dzięki czemu wszystkie decyzje zostaną podjęte za nas.

Takie rozwiązanie ma oczywiście swoje plusy, jednak – umówmy się – po stronie minusów mamy znacznie więcej pozycji.
Po pierwsze – zobowiązania wobec nadrzędnego podmiotu. Ajent jest szefem tylko teoretycznie. Praktycznie jest kierownikiem niższego szczebla ze zwiększonym zakresem odpowiedzialności. Odpowiada zarówno przed pracownikami, którzy to z nim właśnie podpisują umowy, jak i przed centralą firmy, która wymaga implementacji wszystkich ustalonych przez siebie procedur, nawet jeśli kompletnie nie pasują do specyfiki danej miejscowości czy dzielnicy.
Po drugie – procedury regulują wygląd sklepu, rozmieszczenie produktów, godziny pracy, asortyment. Wydaje się to dobrym rozwiązaniem dla osób leniwych, ale takie raczej rzadko decydują się na założenie własnej działalności (a jeśli już – działalność ta rzadko kiedy odnosi sukces). Dla osoby dynamicznej, przedsiębiorczej, mającej ambicje bycia niezależną, trzymanie się schematów musi w końcu stać się męczące. Ajent na każdym kroku uświadamiany jest, że jego sklep wcale de facto nie należy do niego, a wszystkie wspomniane na początku tego tekstu kwestie, nawet wybór drukarki fiskalnej, leży po stronie centrali, która ma z producentami i dystrybutorami tych urządzeń programy lojalnościowe.
Zostanie ajentem jest oczywiście prostsze niż samodzielne stworzenie sklepu. Również działanie według sprawdzonych schematów daje znacznie większą szansę na sukces. Myślę jednak, że stałe zapotrzebowanie na ajentów nie jest przypadkowe – po prostu osoby, które już tego spróbowały, wycofały się gdy tylko mogły, odstraszając innych potencjalnych ajentów.


POLKAS
Pasternik 94, 31-354 Kraków
12 634 05 44
http://www.polkas.pl